zamknij reklamę

Kilka słów od kierownika, czyli dziękuję, pozdrawiam itd.

Kilka słów od kierownika, czyli dziękuję, pozdrawiam itd.

Przy Was - nie twierdzę, że przez Was, ale jednak - najpierw osiwiałem, a potem wyłysiałem. To chyba musi coś znaczyć, nie?! W każdym razie upoważnia mnie to na pewno do kilku słów na zakończenie naszej współpracy. Prawda? No właśnie. 

Brzoza odłożył rękawice, idę więc za nim. Jak zawsze i wszędzie. Ale zanim sobie pójdę, muszę Wam wszystkim - zawodnikom i rodzicom - powiedzieć, jak wielką frajdą było Was poznać, i że „zapisanie się” do SEMPa uważam za jedną z nielicznych dobrych decyzji w moim życiu ;) Z wielu powodów. Kurde, nie spodziewałem, że tak będzie mi smutno rozstając się z klubem i z Wami, i że aż tak się wzruszę.
Mam nadzieję, że pełniąc z przyjemnością i dumą tę zaszczytną funkcję imć kierownika, korespondenta i dziejopisa, nie przyniosłem Wam wstydu. Mam też nadzieję na to - to już tylko do chłopaków - że będziecie życzliwie pamiętać grubasa, który starał się Wam pomóc w miarę swoich możliwości i umiejętności, chociaż marudny bywał i przynudzał czasami.

Przez te lata przewinęło się Was przez klub i drużyny cała masa, ale - może trudno Wam w to uwierzyć - ja pamiętam każdego z Was. Od czasów, kiedy ledwo odrastaliście od ziemi ;)))

Kurde, nawet nie wyobrażacie sobie jak fajnie było Wam pomagać i z Wami być na boisku.

Zawsze Was zanudzałem gadaniem o drużynie, o tym, żebyście się nawzajem wspierali, więc i na koniec nie może tego zabraknąć. Bo nawet jeśli teraz macie to za przynudzanie grubasa, to kiedyś przekonacie się, że to naprawdę jest bardzo ważny element sportu i życia w ogóle.

Jeszcze raz dziękuję Wam chłopaki za całą masę wzruszeń, emocji i dobrej zabawy. Sukcesów Wam życzę. Każdemu z osobna i drużynie jako całości. Dbajcie o siebie i swoich kolegów, bo rozpieprzyć coś jest łatwo, ale buduje się bardzo, bardzo ciężko i nie zawsze się udaje.

Dziękuję wszystkim za wyrozumiałość okazywaną choćby brakiem złośliwych komentarzy dotyczących jakości filmowych relacji z meczów, chociaż wszyscy wiemy, że ich wartość jest niewielka. A ja pozostanę w zdumieniu, że przez tyle lat nie udało mi się ogarnąć sztuki zwykłego nagrania tego co dzieje się przede mną. Jeśli więc będziecie kiedyś szukali kogoś, kto nakręci Wasze weselisko, to zrozumiem i wybaczę, jeśli to nie ja będę Waszym wyborem.

Bardzo dziękuję wszystkim rodzicom i opiekunom naszych Gigantów za wspólne lata. Jesteście bardzo fajni. Tak po prostu, i cieszę się, że Was poznałem. No i mam nadzieję, że nie przestaniemy się znać. Zwłaszcza, że zamierzam od czasu do czasu wpaść na meczyk, a mój profil na FB też do ogarnięcia łatwy. W końcu mam nadzieję, że jeszcze się nie zawijam po całości ;) 

No i trenerom, Kubie Korczykowskiemu, Marcinowi Klukowskiemu, Maćkowi Krzyształowiczowi i oczywiście Krzyśkowi Lizińczykowi dziękuję za opiekę nad Młodym, i za wspólne knucie planów na kolejne zwycięstwa. Starałem się jak mogłem :)

No dobra, kończę, bo się za bardzo wzruszam i zacznę tu wypisywać jakieś ckliwe wspominki, a tego wszyscy wolelibyśmy uniknąć.

Pozostając zatem do dyspozycji w miarę możliwości, ale przechodząc z kategorii "kibic-rodzic" do kategorii "kibic", życzę starym i młodym SEMPom powodzenia, sukcesów, ale przede wszystkim przyjemności.

Komentarze

Dodaj komentarz
do góry więcej wersja klasyczna
Wiadomości (utwórz nową)
Brak nieprzeczytanych wiadomości